To kolejny przepis, który nauczyła mnie moja siostra Elunia, zanim pojechała szukać szczęścia na końcu świata:-) Świetny, lekki deser pasujący na upały. Mnie kojarzy się z upalnym, sierpniowym dniem zeszłego lata. Można dodać na wierzch dowolne świeże, sezonowe owoce.
Składniki:
2 serki naturalne 125 g "Twój smak" ( może być tez Philadelphia)'
4-5 jajek,
1 puszka mleka zagęszczonego słodzonego,
1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego,
1 szklanka cukru,
ekstrakt waniliowy
Do dużej miski włożyć oba serki i miksować na średnich obrotach dodając po jednym jajku. Wlać puszkę zagęszczonego mleka i miksować chwilę. Wlać puszkę mleka niesłodzonego i ekstrakt waniliowy. Wymieszać. Do rondla wsypać szklankę cukru i mieszać drewnianą łyżką aż się całkowicie rozpuści tworząc karmel. Do głębokiej formy wlać wodę, w niej w kąpieli wodnej będzie piec się flan. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Do formy żaroodpornej (szklanej lub ceramicznej) wlewamy karmel i obracamy forma aby rozprowadzić po dnie i ściankach formy. Karmel szybko zastyga i trzeba uważać, bo jest bardzo gorący.
Gdy karmel cały stężeje ( to trwa sekundy) wlewamy serowo-mleczną masę. Wstawiamy do formy z wodą i pieczemy 1 godzinę. Zostawiamy w piekarniku aby wszystko całkiem ostygło. Wtedy nożem oddzielamy sernik od formy i przewracamy na talerz do góry dnem. Zostawiamy pół godzinki aby karmel spłynął na ciasto. Przechowujemy w lodówce.
Smacznego!